wtorek, 10 stycznia 2017

Prolog

Syn Posejdona i syn Zeusa 
Wasz wspólny wróg bo ziemi porusza
Obozy spełnić swe muszą przeznaczenie
By uratować wspólne wspomnienie
Umrzeć czy żyć będzie im dane
Być może czyny nigdy nie zapomniane

    Obudziłem się, zastanawiając, co to miało znaczyć? Nowa przepowiednia? Rachel na pewno by ją powiedziała przy wszystkich, więc to na pewno był po prostu zły sen. Nie ma żadnych wrogów, żadnych bitew, zwykły obóz i zwykłe wakacje siedemnastoletniego chłopaka. Cóż, może nie takie zwykłe, ponieważ to nie zwykły obóz, ale dom herosów, półbogów, pół ludzi. Co to znaczy? Te wszystkie lekcje historii o starożytnych bogach greckich, o piorunach, herosach, wojnach i panowaniem nad różnymi dziwnymi rzeczami, to nie są legendy. To prawda. Może nie jestem w starożytnej Grecji i nie jestem ubrany w śmieszną spódnice do kostek, ale wierzę w to. W końcu jestem Percy Jackson - Syn Posejdona. 
Bogowie często zakochują się w śmiertelnikach, a co idzie za wielką miłością? Wpadki. To znaczy dzieciaki, czyli np. ja. I wtedy rodzi się problem. Dosłownie "rodzi". Jesteśmy narażeni na śmierć ze strony anty kumpli - potworów i zazwyczaj uciekamy, ale zdarza się też, że fundujemy naszym prześladowcą darmową przejażdżkę łódką do Hadesu. 
Jedynym bezpiecznym dla nas miejscem jest Obóz Herosów - miejsce szkolenia wszystkich półbogów, miejsce, które uważam za dom. 
Mam dużo znajomych, ale tylko jednego przyjaciela - Satyra - Grovera. 
Nie pamiętam zbyt wiele z poprzednich wakacji, zaledwie bitwę, ale bez szczegółów. Przez kilka miesięcy spokoju mi nie daje jedno słowo. "GLONOMÓŻDŻEK". 


___________________
Koniec i kropka. Kocham tego bloga i se będę pisać, ponieważ mi się tak podoba. 
Mam pomysł, muszę się spełnić i już. 


1 komentarz:

Jeśli kliknąłeś w to okienko, oznacza to, że chcesz skomentować rozdział. Dziękuję.
Przyjmuję nawet krytykę, którą staram się później poprawiać. Liczę na szczery komentarz.
Życzę miłego komentowania
Dżerrka